Kurs narciarski i snowboardowy

Instruktor narciarstwa i snowboardu. Kursy te są coraz popularniejsze, jako, że sporty zimowe zdobywają coraz więcej fanów. Rodzicom, którzy już jeżdżą na nartach bardzo zależy, by i ich pociechy również rozpoczęły przygodę z tym sportem. Kurs narciarski i snowboardowy nie tylko daje nam papier, ale również poszerza umiejętności kursanta. Nawet jeśli osoby uważają, że dobrze jeżdżą bardzo czesto kurs weryfikuje ich umiejętności i uczą się wtedy jeździć od nowa, szczególnie, jeśli są samoukami i sami nie mieli nigdy możliwości nauki jazdy u instruktora.

 

W Polsce powstaje coraz więcej stoków, a na nich tworzą się szkoły narciarskie i snowboardowe. Narty zdobywają coraz większą popularność, gdyż są dla każdego. Nawet 3-latek potrafi wykonać już podstawowe ewolucje na nartach takie jak pług, zatrzymanie się i proste skręty, dzieci 5-6 letnie radzą sobie już dosyć dobrze, potrafią same wjechać na wyciągu i wykonać bardziej skomplikowane ćwiczenia. Jeżdżą też seniorzy, zdarzają się osoby 70-letnie i więcej. Ze snowboardem jest trudniej. Osoby młodsze niż 10 lat mają raczej problemy, by załapać ten sport, chociaż zdarzają się wyjątki, gdzie i 5-latek będzie ładnie skręcał i hamował. Snowboard w Polsce raczej się zatrzymał, miał taki boom kilkanaście lat temu i niestety się chyba wypalił. Nie mamy w Polsce za bardzo stoków, gdzie można się bardziej rozwijać, typu snowparki, rynny, raile, skocznie, nie ma większych imprez snowboardowych, a doświadczeni snowboarderzy szukają atrakcji w Alpach. Chciałbym bardzo zachęcić wychowawców, aby nabywali doświadczenia w jeździe na nartach i robili kursy instruktorskie. Pracy jest od groma. Jak tylko zaczynają się ferie to szkoły narciarskie na potęgę szukają pracowników. Ile się zarabia? Różnie, ale zazwyczaj jest to 35-50 pln za godzinę. Mało? Nie sądze. Jako wychowawca zarabiacie tyle dziennie, a tu za godzinę. Fakt, sprzęt, kurs, dojazdy są drogie, ale zwrócą Wam się jednym sezonem, a jeszcze dużo zostanie. Gwarantuję, że dobrzy instruktorzy będą mieli po 6-8 godzin dziennie na stoku. Praca ciężka, nie ma co się oszukiwać, czasem nie ma kiedy zjeść obiadu, dlatego w kieszeni warto mieć kanapkę lub snickersa. Instruktor ma być zawsze uśmiechnięty, nie ma być widać po nim zmęczenia, musimy pokazywać się z jak najlepszej strony, rodzice muszą widzieć, że się staracie, że zależy Wam na nauczeniu nawet największej "ofermy", bo w dzisiejszych czasach dzieci naprawdę są mało ruchliwe i pomimo tego, że dookoła słyszycie, że wszystkie dzieci teraz jeżdżą a koniach, tańczą, ćwiczą gimnastykę i grają non stop w piłkę, to lekcje na nartach naprawdę to weryfikują i widać od razu, które dziecko jest oderwane od komputera i smartfona i po 15 minutach na stoku jest już strasznie zmęczone, płacze i jest mu zimno. Pomimo tego wszystkiego staramy się dać z siebie wszystko, mamy w głowie mnóstwo ćwiczeń, czasem lizaka na zachętę i jakąś zabawkę, która może zachęcić kursanta. Kursy znajdziecie w internecie, wiele szkół się tam ogłasza, kurs łącznie z mieszkaniem, wyżywieniem i karnetami może kosztować ok. 2000 PLN. Otrzymujemy wtedy uprawnienia sportu lub rekreacji ruchowej i możemy na legalu już rozpocząć naukę. Kursy na początku lub końcu sezonu są zwykle najtańsze, więc warto szukać takich terminów.

Komentarze

Imię:

Treść:

2 plus 3 =

Szukam pracy

Katarzyna Duda szuka pracy.
"Jestem czynnym zawodowo nauczycielem języka angie..."
Agata Graczykowska szuka pracy.
"W roli wychowawcy kolonii byłam na dwóch oboz..."
Paulina Wzorek szuka pracy.
"Witam, od dwóch lat na codzień pracuje z dziećm..."

Nasi partnerzy:

Strona główna | Współpraca

Copyright © doneta.pl