Szanowny wychowawco!
Nie pisz nam maila, że szukasz pracy, bo my to wiemy.
Po prostu wejdź w oferty pracy i wyślij CV!!!

Wstęp

Kim jest wychowawca kolonijny?

Wychowawca kolonijny, zwany też opiekunem kolonijnym jak sama nazwa wskazuje jest osobą odpowiedzialną za opiekę nad grupą na koloniach, zimowiskach i zielonych szkołach. Aby zostać wychowawcą kolonijnym należy ukończyć odpowiedni kurs organizowany przez biura podróży, szkoły, uczelnie i inne organizacje turystyczne. Jak wiele osób zdążyło się przekonać taki kurs NIE DAJE NIC! Egzamin zdają praktycznie wszyscy, otrzymując za to odpowiedni dyplom. Jest to nic inego jak zwykły kwitek, który daje przepustkę na wyjazd z dziećmi i młodzieżą. Prawdziwą pracę wychowawcy poznaje się dopiero wtedy, kiedy następuje zderzenie z rzeczywistością, czyli z naszym pierwszym wyjazdem. Początkujący wychowawcy mają o tyle lepiej, jeśli kierownikiem lub pilotem są osoby, które pracują w branży już kilka sezonów. Zazwyczaj pomogą nam oni poznać specyfikę tej pracy, pokazać jak należy rozmawiać z młodzieżą, jak ich zachęcać do uczestniczenia w grach i zabawach, nagradzać i karać za ich postępowanie. Bardzo dobrze jako wychowawcy sprawdzają się nauczyciele, którzy mają już wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi oraz odpowiednie wykształcenie pedagogiczne.

Funkcja wychowawcy kolonijnego jest często łączona z funkcją pilota, instruktora i animatora. Dla biura podróży najlepszym kandydatem na pracownika jest właśnie osoba posiadająca te uprawnienia i doświadczenie. Większości biur zależy często na cięciu kosztów i zamiast zatrudniać pilota, 4 opiekunów, instruktora i animatora redukują kadrę, gdy osoby posiadają kilka uprawnień naraz. Dlatego też często osoba, która pilotuje trasę i współpracuję z kierowcami jest zarazem kierownikiem kolonii, wychowawcą oraz osobą prowadzącą szkolenie lub instruktaż z danej dyscypliny.

Obecnie organizuje się bardzo dużo wyjazdów kolonijnych, zimowisk i zielonych szkół. Bardzo często rolę wychowawcy spełniają nauczyciele ze szkół. W sezonie wakacyjnym i zimowym nadchodzi jednak zapotrzebowanie na wychowawców kolonijnych. Warto wtedy przejrzeć witryny internetowe z ogłoszeniami o pracy, można też się przejść do różnych firm, które organizują takie wyjazdy i zostawić swoje CV. Do wybranych osób z pewnością odezwą się pracownicy biur podróży z propozycją wyjazdu. Należy się do niego odpowiednio przygotować. Warto poczytać co na takim obozie można robić, jakie zabawy organizować, jak zapełniać czas wolny, żeby dzieci całego wyjazdu nie spędziły na smartfonie lub tablecie. Należy mieć też kilka pomysłów w sytuacji braku pogody. Podczas deszczu również można ciekawie spędzić czas, mając do dyspozycji salę lub świetlicę i cały zapas gier i zabaw w głowie. Wychowawca kolonijny musi być też bardzo często animatorem, więc warto posiadać ze sobą jakąś książke właśnie z zabawami animacyjnymi. Dobrze mieć też cechy przywódcze w momencie, gdy kierownik lub pilot grupy musi ją na jakiś czas opuścić i należy przejąć jego obowiązki.

Bardzo ważną umiejętnością wychowawcy kolonijnego musi być dobra znajomość języka obcego, najlepiej angielskiego. Osoby znające więcej języków są oczywiście bardziej cenione i pożądane. Kolonie oprócz Polski odbywają się też w innych krajach Europy - Hiszpania, Włochy, Grecja, Bułgaria. Bardzo dobrze, jeśli wychowawcy znają specyfikę i zachowanie mieszkańców danego kraju. Należy wcześniej ostrzec naszych podopiecznych o zwyczajach panujących w tych krajach, np. o sjeście w krajach południowych. W wolnej chwili kiedy podopieczni odpoczywają warto przejść się po okolicy, jeśli jesteśmy w danym miejscu pierwszy raz. Warto dowiedzieć się, gdzie jest najbliższa plaża, boisko, sklepy, dyskoteki, apteka czy punkt medyczny.

Po dojeździe w punkt docelowy kolonii najczęściej odbywa się spotkanie z rezydentem lub kierownikiem. Warto, by na takie spotkanie przybyli wszyscy uczestnicy. Omawia się wtedy regulamin kolonii, którzy wszyscy muszą przeczytać, podpisać, a następnie się do niego zastosować, przedstawia się wycieczki fakultatywne do ciekawych miejsc, pokazuje się na mapie okolicę ośrodka i wymienia najważniejsze miejsca, dzieli się grupy na mniejsze grupki, które będą podlegać pod danego wychowawcę, omawia się zagrożenia i przestrzega przed niebezpieczeństwem, młodzież zachęca się do wyjść na dyskoteki i do klubów. Uczestnicy jak najbardziej mogą zadać kierownikowi pytania. Po takim spotkaniu warto od razu zebrać pieniądze na fakultety, sporządzić plan tygodniowy oraz dzienny. Aby podopieczni nie poczuli, że mogą robić co chcą warto zrobić codziennie zbiórki, np. o godz 10 po śniadaniu i o 15 po obiedzie. Na zbiórki muszą obowiązkowo stawiać się wszyscy. Jesteśmy wtedy pewni, że wszystko jest w porządku z każdym uczestnikiem kolonii. Nie stawienie się lub spóźnienie warto "nagrodzić" jakąś karą. Może to być np. 10 pompek lub przysiadów, pozbieranie papierków na ośrodku czy wszelka pomoc przy pracy wychowawców. Nie można karać podopiecznych w sposób ośmieszający danego uczestnika. Kara ma być przestrogą dla innych oraz nauczką dla samego winowajcy. Nie można również wybrać takiej kary, której osoba nie mogłaby wykonać albo postanowiła nas w sytuacji bez wyjścia. Wtedy od razu wychowawca staje przed grupą na przegranej pozycji.

Nie ma magicznego przepisu na to jak zgrać i dogadać się z całą grupą. Każda grupa jest inna, każda osoba jest wyjątkowa. Z podopiecznymi warto znaleźć wspólny język od samego początku. Nie należy im od razu pokazywać, że JA TU JESTEM SZEFEM i wszyscy mają robić co ja im każę. To absolutnie nie wchodzi w grę. Owszem, my jesteśmy na czele grupy, ale warto podchodzić do podopiecznych z przyjaznym, a nie z totalitarnym nastawieniem. Od samego początku należy obserwować grupę i bardzo często osoby, które mogą nam się wydawać, że będą problemowe mogą się nam bardzo przydać, np. w utrzymaniu porządku i bycia przywódcą grupy.

Praca wychowawcy to również zarwane noce. Wychowawca wstaje pierwszy i chodzi spać ostatni. Powinien obudzić całą grupę na śniadanie, a wieczorem sprawdzić, czy wszyscy są w pokojach gotowi do snu. Dobrze jest tak zrobić zakwaterowanie by mieszkać blisko swojej grupy, niekoniecznie drzwi w drzwi, ale wystarczająco blisko, by móc szybko zareagować w różnych sytuacjach i mieć wzgląd na grupę.

Jeśli się dobrze wszystko zorganizuje to można mieć naprawdę udany wyjazd. Nie należy jednak myśleć, że jedziemy na wakację. Wielu osobom się wydaje, że praca wychowawcy to darmowe wakacje, gdzie jeszcze się zarobi parę groszy. Szybko jednak się można rozczarować, więc lepiej nie jechać na taki wyjazd z nastawieniem odpoczynku i nicnierobienia.

Najnowsze opinie

Anusia napisał(a) o
Konrad Żydek:
"Gdyby takich ludzi było więcej świat byłby inn..."
Roberta napisał(a) o
Konrad Żydek:
"Ktoś TAKI jest nauczycielem ????..."
Maciejka napisał(a) o
Konrad Żydek:
"Żałuję że poznałam..."

Najnowsze na forum

Nasi partnerzy:

Strona główna | Współpraca

Copyright © doneta.pl